RSS
piątek, 22 lipca 2011
Przeprosinki

Przepraszam, za okropnie długą nieobecność... chociaż watpię, żeby ktoś to w ogóle czytał. Karaqvx oficjalnie przestała pisać tego bloga, więc jest mój. Ore-sama (wcześniej też tylko ja pisałam, ale nieoficjalnie) Wracając do tematu, dziś Szwecja

Szwecja
Berwald Oxenstierna

Najwyższy z krajów nordyckich, a także ex aequo z Rosją, najwyższy wśród postaci Hetalii. Bite 182 cm zdrowego chłopa o typowej, skandynawskiej urodzie. Kolejny po Danii postrach okolicy.
Z morskich podbojów zasłynął jako wiking, a dobra passa towarzyszyła mu przez następne wieki, zapewniając mu tytuł zdobywcy Morza Bałtyckiego. Aktualnie pozostaje stroną neutralną w wielu konfliktach (w tym podczas II wojny światowej).
Jest osobą dosyć trudną do zrozumienia, nie tylko w kwestii komunikacji werbalnej (nie mówi zbyt wiele), ale także niewerbalnej: często różne przyjazne gesty, które kieruje do innych, są odbierane nieco opacznie. W głębi duszy jest osobą całkiem rozrywkową, jednakże jego powierzchowność raczej przeraża, przez co trudno się w nim tej cechy dopatrzeć. Pomimo swojej małomówności, lubi brać udział w dyskusjach. Oprócz tego interesuje się wzornictwem oraz tworzeniem mebli (zdaje się, że IKEA zobowiązuje). Wygląda też na to, że przepada za zwierzętami: wraz z Finlandią jest posiadaczem małego, białego pieska o imieniu Hana-Tamago, a podczas Świątecznej Rozpierdówy 2010 okazało się, że posiada całą galerię zdjęć Kocich Krajów.
Najbliższą mu osobą jest niewątpliwie Finlandia, z którym uciekł spod jarzma Danii. Szwecja nazywa swojego towarzysza „żoną”, pomimo stałych protestów samego Finka. Berwald jest jedyną postacią o potwierdzonej orientacji seksualnej, to jest: homoseksualnej. Miłością jego życia jest Tino. Chociaż Finek określa wspólnie spędzony czas raczej jako formę niewoli, Berwald postrzega to zupełnie inaczej. Na swój własny sposób opiekował się nim, a nawet postarał się, by mieli dziecko (Sealandię - adoptowane, ale zawsze). Kupił go na aukcji internetowej i od tamtej pory Peter nazywa go „tatą”. Szwecja ma dość zaskakujące techniki wychowawcze, np. w przypadku nieposłuszeństwa wsadza synowi karton na głowę i urządza mu terapię wstrząsową.
Swojego czasu miał na pieńku z Danią, który miał nad nim kiedyś kontrolę. Szwecja zbuntował się i w końcu, wraz z Finlandią, uciekł od niego. Od tamtego wydarzenia walczyli ze sobą jeszcze wiele razy, ale Dania zawsze przegrywał, tracąc w końcu Norwegię na rzecz Szwedka. Na dzień dzisiejszy zdają się nie mieć poważniejszych konfliktów.
Walczył także z Polską i Litwą, przyczyniając się do upadku Rzeczpospolitej Obojga Narodów poprzez swój słynny potop. Sam Berwald, jednakże, był bardzo ostrożny w tym konflikcie, a jeden z pasków pokazuje nawet, jak słysząc o wyczynach polsko-litewskich podczas bitwy pod Grunwaldem, postanowił się po prostu wycofać.
Szwedek ma krótkie, jasnoblond włosy i turkusowe oczy. Jako jeden z niewielu bohaterów nosi okulary. Przeważnie zakłada długi, ciemnoniebieski, dwurzędowy płaszcz, czarną (a na niektórych rysunkach białą) koszulę, czarny krawat, rękawiczki i oficerki, a także pasującą do okrycia wysoką czapkę. Czasem nosi także czarną kaburę.
Jego nazwisko pochodzi od kanclerza Axela Oxenstierny, natomiast imię, Berwald, od kompozytora romantycznego, Franza Berwalda, na którego cześć nazwano znajdującą się w Sztokholmie estradę koncertową Berwaldhallen, mieszczącą się, nota bene, niedaleko ulicy Oxenstiernsgatan.



 

środa, 08 czerwca 2011
Państwa Nordyckie

Okolice Bałtyku i północna część Europy, czyli: Dania, Islandia, Finlandia, Szwecja i Norwegia.

Ore-sama ^3^

Finlandia
Tino Väinämöinen


Czarna owca, państwo nordyckie, ale bynajmniej nie Skandynaw. Pełni rolę oficjalnego świętego Mikołaja serii, podróżując po niebie saniami („Finland Airways”) zaprzężonymi w renifery i rozdając innym prezenty świąteczne, zastanawiająco trafnie wyczuwając potrzeby innych.
Jego zwyczaje oraz kuchnia stanowią dla pozostałych krajów wielką niewiadomą. Słynne już salmiakki, to tylko jedna z wielu dziwnych potraw, którymi Tino raczy się na co dzień. Dodatkowo stałym elementem jego kultury są sauny, które najwyraźniej uwielbia. Poza tym wraz z Estonią urządza bardzo dziwne festiwale, których sensu pozostałe kraje najwyraźniej nie widzą. Co więcej, uwielbia Muminki.
Wiódł ciężkie, wymagające życie, przechodząc kolejno z rak do rąk Danii, Szwecji i Rosji. Ze wszystkich krajów nordyckich to właśnie jemu było najciężej, a mimo to jest optymistycznie nastawiony do życia i uśmiechnięty. Często opowiada zabawne historyjki, by rozluźnić atmosferę. W obecności Szwecji także jest bardzo wygadany. Ponoć cechuje się bardzo dojrzałą psychiką.
Jego relacje ze Szwecją są dość zastanawiające. O ile miłość Szwcji do Finlandii jest oczywista, o tyle sam Tino nigdy nie określił się w tej kwestii, ale wiadomo, że nie lubi być nazywany „żoną” Szwecji. Początki ich znajomości były zresztą trudne – Finlandia uważał swojego towarzysza za przerażającego i rozważał ucieczkę od niego. Z czasem niewiele się zmieniło, gdyż Finek nadal źle reaguje na krzywe spojrzenia Szweda, ale jednocześnie posiadł niesamowitą umiejętność odczytywania jego mimiki. Posiadają psa, Hana-Tamago, którego urocze imię (Kwiatojajo...) było właśnie pomysłem Finlandii. A właściwie, do Kwiatojaja dodał jeszcze „zabójcę”, ale to już Szwecja obciął.
Jego najlepszym przyjacielem jest Estonia, z którym kulturowo i językowo ma wiele wspólnego. Po wyrwaniu się spod panowania Danii, Finlandia ze Szwecją zaszli właśnie do domu Polski, gdzie spotkali się z Estonią i Łotwą, a Szwedek natychmiast zarządził, że ta dwójka powinna iść z nim i jego „żoną”.
W pierwszych paskach serii, Finek jest zaprzyjaźniony z Niemcami – podczas II wojny światowej byli sprzymierzeńcami.
Liczy sobie mniej niż 170 cm wzrostu, ma krótkie blond włosy (...zaskoczeni?) i fioletowe oczy. Nosi bardzo jasny, niebieski mundur, przepasany czarnym paskiem i wysokie, brązowe buty. Do tego ma także biały beret. Pod szyją nosi srebrny krzyż.
Jego imię w katakanie zapisane zostało jako „Tino”, jednakże jest to bardzo rzadkie imię w Finlandii, w przeciwieństwie do „Timo”. Natomiast nazwisko pochodzi z fińskiej mitologii: Väinämöinen był synem bogini Ilmatar i głównym bohaterem Kalevali.

 

niedziela, 29 maja 2011
Starsza siostra Rosji

Tym razem Ukraina i jej wielkie... wiemy co XD

Ukraina
Główna postać matkująca i marzenie każdego prawdziwego mężczyzny. Absolutnie przesłodka kobietka o krótkich blond włosach i dużych, niewinnych, błękitnych oczach. Ale to się rzuca w oczy dopiero po dłuższej chwili, ponieważ najpierw zauważamy jej perfekcyjne kształty… Jej biust wydaje bardzo charakterystyczne odgłos - "badąg". Starsza siostra Rosji ma i czym oddychać, i na czym usiąść, przez co ma podobno całą rzeszę adoratorów, których brat musi odpędzać. Sama Ukrainka chyba nie ma za bardzo czasu na miłostki – ciężko pracuje, by spłacić swój rachunek za gaz, za który wisi bratu pieniądze od niepamiętnych czasów. Jest bardzo opiekuńcza i dba o swoje młodsze rodzeństwo jak może, ale tendencja do pakowania się w kłopoty trochę jej sprawę utrudnia. Jest ciepła, kochająca i urocza, chociaż płaczliwa, a czasem nieporadna. Ogromnie kocha Rosję, jednakże konflikt na tle gazowym nie pozwala im się często widywać. Nieznane są jej kontakty z młodszą siostrzyczką, Białorusią, ale można przypuszczać, że i nią troskliwie się opiekuje. Ukraina ma nadal pewne problemy wewnętrzne i nie może zdecydować się, czy wyciągnąć rękę po pomoc do Europy, czy jednak do Rosji.
Podobno słynie z brutalnych gier komputerowych o surrealistycznej, horrorowej tematyce (jak S.T.A.L.K.E.R.).
Przeważnie można ją zobaczyć w białej koszuli i niebieskich ogrodniczkach. Często nosi ze sobą też widły (a wieść niesie, że używa ich nie tylko do pracy…). Jej mundur wojskowy jest w bardzo ciemnym odcieniu brązu, nosi także pasującą do niego czapkę i wysokie buty. Przy boku ma zaś szablę.
Choć teraz jej włosy są krótkie, jako dziecko nosiła je długie, zaplecione w warkocz tworzący kok z tyłu głowy. Ma niebieską opaskę. Nosi spineczki przytrzymujące grzywkę.
Autor nie nadał jej imienia ani nazwiska.


 

Tagi: Ukraina
22:44, karaqvx
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 maja 2011
Rosja i jego siostrzyczki

Jak już wcześniej wspomniałam, Rosja ma dwie siostry. Białoruś i Ukrainę. Zacznijmy ot tej straszniejszej. Ore-sama =3=

Białoruś
Natalia Arlovskaya

Statystyczny człowiek każdego wieczoru sprawdza, czy nie ma Rosji pod łóżkiem. Rosja sprawdza, czy nie ma tam Białorusi. Jego młodsza siostrzyczka jest bowiem osobą specyficzną. Zacznijmy od tego, że to ślicznotka. Jest dość niską dziewczyną, o długich, platynowoblond włosach spływających jej po plecach i przewiązanych niebieską wstążką nad czołem. Ciemnoniebieskie oczy są przeszywające i straszne, bo… No, ogólnie, bo Białoruś ma charakterek taki, że bez noża nie podchodź. Z nożem też nie. Jest milcząca i wyniosła, chyba że przychodzi do kontaktów z bratem. Jeśli ktoś nieopacznie jej braciszka obrazi, może spodziewać się brutalnego mordu. Ona sama natomiast, postanowiła się za Rosję wydać, a jej przerażający głos i „pobierzmysiępobierzmysiępobierzmysię” jest zdecydowanie bardziej przerażające niż wszystkie „kolkolkol” razem wzięte! W takich sytuacjach bohaterowie japońskich horrorów składają Białorusi hołd i zapisują się do niej na wykłady. Wszyscy czują przed nią respekt graniczący ze strachem… Wszyscy, z wyjątkiem Litwy. Zdradza tu doprawdy masochistyczny charakter, ponieważ jak wielbi i kocha Natalię, tak ona wyłamuje mu palce za każdym razem, kiedy się widzą. Przemawia tu przez nią obsesyjna zazdrość o Rosję, bo, oczywiście, jest gotowa zniszczyć każdego, kto się do Iwana zbliży. On natomiast wolałby, by siostra się do niego nie zbliżała. W ogóle. A najlepiej sobie poszła… Bardzo daleko. Co ciekawe, aktualnie USA jest dla niej kimś w rodzaju brata, który jej chętnie pomaga – te relacje niestety nie zostały jeszcze zobrazowane.
Jest fanką okultyzmu. Jej wygląd kojarzy się trochę ze stylem „lolita”, a trochę z pomocą domową. Nosi niebieską, wiktoriańską sukienkę z mankietami i koronkową podszewką, a na wierzchu biały fartuszek z falbanką. Jej mundur jest ciemnozielony, nosi do niego długą spódnicę tego samego koloru. Jej kokarda we włosach jest wtedy czarna.
Były pewne problemy z jej nazwiskiem: chociaż najbardziej poprawna wersja to Arlovskaya, zdarzają się także zapisy Alfroskaya. Prawdopodobnie jest to odnośnik do Andreja Arłouskiego, białoruskiego zapaśnika. Jej imię, Natalia, często jest przez fandom przerabiane na Natasza, jako bardziej „rosyjskie”. Natasza jest po prostu zdrobnieniem imienia Natalia, chociaż może występować jako oddzielne. „Natalia” jest imieniem łacińskim i bardzo ładnym, nieprawdaż?

Tagi: Białoruś
18:04, karaqvx
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 maja 2011
Końcówka

Ore-sama. Ostatnią osobą jest:

Tajwan

Przedstawicielka mniejszości płci w Hetalii, czyli kobieta. W dodatku Azjatka! Niestety, większość informacji na jej temat właśnie się wyczerpała. Nie wystąpiła w żadnym pasku, za to w całkiem sporej ilości szkiców. Niewiele wiadomo na jej temat, poza tym, że ostatnio stale się zamartwia, ale na szczęście jest wystarczająca silna i odporna psychicznie, by pokonać ewentualne przeciwności losu. Jest kobietą o pogodnym usposobieniu, ale łatwo wpadającą w gniew. W dodatku uwielbia modę i wygląda całkiem ładnie: ma długie, ciemne włosy z delikatnym, odstającym loczkiem z prawej strony. Fryzurę ozdabia różowymi kwiatami. Na udzie ma także znamię lub tatuaż w kształcie kwiatka. Nosi różową (bądź pomarańczową) koszulę w stylu chińskim, ze złotym obramowaniem, o długich, szerokich rękawach i długą, białą spódnicę z różowym wzorkiem oraz buty w tym samym kolorze.
• W drugim tomie Hetalii została uznana za „część Chin”.

poniedziałek, 23 maja 2011
Wycofany z Anime

Ore-sama ^3^. Chodzi o:

Korea
Im Yong Soo


Wycofany z wersji anime.
Najbardziej żywiołowy i irytujący z Azjatów. Interesuje się grami komputerowymi, filmami, Internetem oraz studiowaniem za granicą i jest, delikatnie mówiąc, zboczony. Przypomina zatem klasycznego studenta. Obsesyjnie twierdzi, że niemalże wszystko pochodzi z Korei, a dodatkowo uważa się za najstarszego z azjatyckich braci. W gruncie rzeczy jest dość poważny, a na pierwszym miejscu stawia zawsze rodzinę, jednak zachowuje się dość dziecinnie i używa żargonu młodzieżowego, chociaż gdy zwraca się do przełożonych, używa poprawnego języka.
Jest bardzo dobry w kilku rzeczach, na przykład rysowaniu i majsterkowaniu - udało mu się skonstruować okulary odczytujące myśli, jednakże uznał swój wynalazek za fiasko, ponieważ nie uwierzył w to, co odczytał w umyśle Yao.
Chiny jest jego ulubionym bratem, którego stale prześladuje, łapiąc za klatkę piersiową. Nie znosi za to Japonii, choć stale kopiuje jego sztukę i styl. Poza tym twierdzi, że jest prawowitym właścicielem piersi Kiku.
Ma krótkie, czarne włosy i odstający loczek – najbardziej niesamowity z loczków, ponieważ posiada własną buzię i reprezentuje „koreańskiego ducha”. Nosi biały strój z niebieskim przepasaniem – zlepek różnych tradycyjnych koreańskich strojów, także nie można określić z jakiego rejonu pochodzi, ani czy to właściwie strój męski, czy żeński. Jest bardzo wysoki (sporo wyższy od Chin) a także umięśniony.
Chociaż jest określony jako „Korea”, reprezentuje Koreę Południową.
Jego imię i nazwisko, Im Yong Soo, znaczy „wielki i odważny” po koreańsku.

niedziela, 22 maja 2011
Kraje Azjatyckie

Do grupy Kraji Azjatyckich należą: Chiny, Japonia, Hong Kong, Korea i Tajwan, ale ponieważ dwa pierwsze opisałam przy Axis i Aliantach zacznę od Hog Kongu. Ore-sama.

Hongkong

Tajemniczy młodzieniec, symbol niezgody pomiędzy Anglią a Chinami. Niewiele wiadomo na jego temat. Trudno go czymkolwiek poruszyć, a w każdym razie jego twarz zdradza mało emocji. Ma silny, zdecydowany charakter i przejawia niejasne zainteresowanie modą: zwraca Chinom uwagę, że powinien poświęcić więcej uwagi swoim strojom. W tym samym momencie przejawiał niezdrową fascynację damskimi ciuszkami.
Chiny wychowywał Hongkong zanim ten został oddany Anglii i aktualnie znowu znalazł się pod protekcją Yao. Ich relacje nie są najlepsze, ale Hongkong zwraca się czasem do niego per „nauczycielu”. Z Anglią także nie dogadywał się dobrze, ale trudno się dziwić: Anglia nałożył na niego klątwę „angielskich brwi”.
Mówi mieszanką chińskiego i angielskiego, wtrącając też dialekt, używany przeważnie przez nastolatków, co sprawia, że jego sposób mówienia przypomina bardzo styl Polski.
Hongkong ma czarne włosy, sięgające do linii szczęki i jasnobrązowe oczy. Nosi obszerną, długą koszulę w stylu chińskim, w kolorze burgundowym, o czarnym obramowaniu i bardzo szerokich, przedłużonych rękawach. Do tego nosi obcisłe, ciemnobrązowe spodnie i białe nagolenniki, przewiązane ciemnym paskiem.

 

czwartek, 19 maja 2011
Najmniejszy kraj świata

Ore-sama ^3^. Wróciłam! Jakoś przeżyłam, chociaż przeziębienie paskudne. Na powitanie artykuł o Sealandii.

Sealandia
Peter Kirkland


Micronation, młodszy braciszek Anglii. Choć właściwie nie istnieje jako kraj, pojawia się w serii niesamowicie często - być może dlatego, że historia państewka jest doprawdy absurdalna. Jego „kraj” to była platforma przeciwlotnicza gdzieś na Morzu Północnym. W pewnym momencie Roy Bates ogłosił ją niepodległym państwem i… Cóż, tu wykraczamy poza Hetalię, więc zainteresowanych odsyłam do Wikipedii. W każdym razie Sealandia to dzieciak ogarnięty manią zostania prawdziwym państwem i stara się, by inne kraje go zaakceptowały. Ku jego wielkiemu zdumieniu, jest całkowicie ignorowany przez większość z nich. Swojemu braciszkowi, Anglii, sprawia non stop problemy, między innymi przebierając się za Kanadę, by wziąć udział w konferencji. Stosunki między nimi są zatem dość napięte, przypominają jednak klasyczne kłótnie między rodzeństwem – kilka wyzwisk, mała bójka, wyrzucanie z pokoju – ot, codzienność. Dużo lepiej Sealandia dogaduje się z Łotwą, być może z racji zbliżonego wieku. Raivis traktuje małego Petera trochę jak towarzysza, a trochę jak młodszego brata. Ich pierwsze spotkanie było zaskakujące, ponieważ Łotwa zaatakował go konwalią. Ta „brutalność” nie miała jednak negatywnego wpływu na ich późniejsze relacje. Sealand usiłował także zgrywać starszego i doświadczonego przy Islandii, kiedy ten wystawił się na eBayu na sprzedaż. Próba zaprzyjaźnienia się spełzła na niczym, kończąc się na płaczu i wydzwanianiu do Łotwy. Peter jest też adoptowanym synem Szwecji, który kupił go na aukcji. Prawdopodobnie żyją ze sobą w zgodzie, a Berwald najwyraźniej jest bardzo troskliwym rodzicem – by pomóc swojemu dziecku zwyciężyć z nałogiem telewizyjnym, wsadził go do pudła i wstrząsnął. Ostatnimi czasy zaprzyjaźnił się z innymi micronations - Wy i Seborgą, jednakże nadal ma słaby kontakt z Północnym Cyprem, który, akceptowany przez Turcję, uznał swoją wyższość nad zupełnie nieuznawanym Sealandią.
Sealand jest chłopcem wyglądającym na około 10-11 lat. Ma jasne włosy, o ton ciemniejsze niż włosy Arthura, i niebieskie oczy. Również i on został obdarzony przez naturę krzaczastymi brwiami. Ubiera się zazwyczaj w marynarski mundurek w kolorach błękitu i bieli, a także pasującą do niego czapeczkę. Do tego zakłada długie, białe skarpety oraz czarne buciki.
Jego imię, Peter, oznacza „skałę”. Prawdopodobnie nawiązuje do słynnej postaci Piotrusia Pana, chuligana z Nibylandii, który za nic nie chciał dorosnąć. Nazwisko, Kirkland, jest takie samo jak Anglii i oznacza „ziemię kościelną”.


 


 

Tagi: sealandia
19:15, karaqvx
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 maja 2011
Przerwa

Hej wszystkim! Niestety jadę na wycieczkę szkolną do Krynicy TT.TT, więc nie spodziewajcie się postów z mojej strony aż do czwartku TT.TT

Jeny... To będzie naprawdę nie fajna wycieczka. Staruszku Fritzu, miej mnie w swojej opiece TT.TT

Ore-sama TT3TT

06:32, karaqvx
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 maja 2011
Boss Spain

W drugiej serii Hetalii, zamiast wątku Chibitalii, pojawia się wątek Chibiromano "Boss Spain and Chibiromano". Stąd tytuł. Ore-sama ^3^

Hiszpania
Antonio Fernandez Carriedo

Wiecznie uśmiechnięty i wesoły Antonio to jeden z "braciszkujących" krajów Europy. Nazywa siebie "krajem pasji", ma pogodne usposobienie i jest niezwykle przyjazny, ale także niebywale… "nieuświadomiony". Popularnie nazywa się go "najbardziej nieogarniającą postacią serii" - nie dostrzega, że ktoś go molestuje i nigdy nie jest w stanie "wyczuć atmosfery", przez co bywa niezwykle irytujący w niektórych sytuacjach… Jednakże jego szeroki uśmiech i dobre chęci są zawsze doceniane.
Dawniej stanowił część państwa Habsburgów i jako taki sprawował kontrolę nad Romano, Belgią i Holandią. Tak jak Belgię pod tym panowaniem widzimy całkiem zadowoloną z życia, tak Holandia absolutnie nie jest zachwycony. Zresztą, ich relacje są burzliwe po dziś dzień – Hiszpania, z typowym dla siebie nieogarnianiem sytuacji, nie zauważa niechęci tego drugiego (puszczając mimo uszu teksty w stylu „zniknij”). Z drugiej strony, być może tak przyzwyczaił się do zachowań tego typu, że wcale nie bierze ich na serio. Mimo wszystko Holandia, wyczuwając niebezpieczeństwo, kazał Hiszpanii uciekać, a ten, zamiast go posłuchać, rzucił się natychmiast na pomoc.
Chyba najbliższą Hiszpanii osobą jest jego dawny podwładny, czyli Romano, kolejne po Holandii tsundere. Tutaj jednakże nie ma wątpliwości, że tak naprawdę się bardzo lubią, pomimo typowych dla Romano wybuchów złości i rzucania wyzwiskami. Hiszpania zawsze zrobiłby dla Romano wszystko - uratował przed Turcją, uleczył z nieuleczanej, tajemniczej choroby poprzez taniec… Romano zresztą nie pozostaje dłużny, stawiając się nawet mafii, jeśli trzeba mu pomóc. Jeśli TRZEBA. Bo jeśli nie, to najlepiej go trzasnąć w brzuch własną głową. Ale zgodzić się na ślub pod pewnymi warunkami też można…
Antonio jest także częścią słynnej trójcy, zwanej Bad Trio, razem z Francisem i Gilbertem. Francja jest jego przyjacielem od niepamiętnych czasów: nawet w średniowieczu można ich zobaczyć trzymających się razem. Oczywiście, bywają i gorsze momenty – na przykład gdy Francis zapałał niezwykłym pożądaniem do Romano, czego Antonio wybaczyć mu nie mógł. Z drugiej strony, gdy Franca go jawnie molestowała, ten nawet nie zauważył – czy to przyzwyczajenie? Razem z Gilbertem widzimy ich pierwszy raz podczas wojny o sukcesję austriacką; niestety, relacje na linii Antonio-Gilbert nie są znane.
Co do Austrii, można przyjąć, że swojego czasu byli małżeństwem: razem stanowili państwo habsburskie, ale ich sojusz rozpadł się, gdy tron hiszpański przejęła dynastia Burnonów.
Warto wspomnieć, że dla innych swoich podwładnych (np. kolonii) nie był taki dobry, jak dla Romano. Autor stwierdził, że Antonio posiada drugą twarz, w czym jest całkiem podobny do Rosji. Można to sobie wyobrazić, ponieważ Hiszpania w dawnych czasach był piratem – podobnie jak Anglia.
Uwielbia pomidory i pochłania je w dużych ilościach.
Antonio ma krótkie, nieco rozczochrane czarne włosy (chociaż za pirackich czasów były dłuższe i nosił je związane w kucyk) oraz zielone oczy. Jego skóra jest nieco ciemniejsza niż u reszty krajów europejskich.
Nosi brązowy mundur z rękawami do łokci, a pod szyją ma luźną kokardę. W przeciwieństwie do większości krajów nosi niskie buty, za to łydki ma obwiązane bandażami. "Antonio" to imię wywodzące się z rzymskiego rodu Antoninów (łac. Antonius). Dwuczłonowe nazwisko pochodzi najprawdopodobniej od Ferdynanda Aragońskiego (zwanego Ferdynandem Katolickim), który razem z żoną, Izabelą Kastylijską, zjednoczył Hiszpanię. Poprzedni zapis jego nazwiska (Hernandez / Fernandez) mógł wziąć się od Hermana Corteza, słynnego konkwistadora.

 

Na koniec przepisowy mundur Hiszpanii

1 , 2 , 3 , 4 , 5