RSS
niedziela, 29 maja 2011
Starsza siostra Rosji

Tym razem Ukraina i jej wielkie... wiemy co XD

Ukraina
Główna postać matkująca i marzenie każdego prawdziwego mężczyzny. Absolutnie przesłodka kobietka o krótkich blond włosach i dużych, niewinnych, błękitnych oczach. Ale to się rzuca w oczy dopiero po dłuższej chwili, ponieważ najpierw zauważamy jej perfekcyjne kształty… Jej biust wydaje bardzo charakterystyczne odgłos - "badąg". Starsza siostra Rosji ma i czym oddychać, i na czym usiąść, przez co ma podobno całą rzeszę adoratorów, których brat musi odpędzać. Sama Ukrainka chyba nie ma za bardzo czasu na miłostki – ciężko pracuje, by spłacić swój rachunek za gaz, za który wisi bratu pieniądze od niepamiętnych czasów. Jest bardzo opiekuńcza i dba o swoje młodsze rodzeństwo jak może, ale tendencja do pakowania się w kłopoty trochę jej sprawę utrudnia. Jest ciepła, kochająca i urocza, chociaż płaczliwa, a czasem nieporadna. Ogromnie kocha Rosję, jednakże konflikt na tle gazowym nie pozwala im się często widywać. Nieznane są jej kontakty z młodszą siostrzyczką, Białorusią, ale można przypuszczać, że i nią troskliwie się opiekuje. Ukraina ma nadal pewne problemy wewnętrzne i nie może zdecydować się, czy wyciągnąć rękę po pomoc do Europy, czy jednak do Rosji.
Podobno słynie z brutalnych gier komputerowych o surrealistycznej, horrorowej tematyce (jak S.T.A.L.K.E.R.).
Przeważnie można ją zobaczyć w białej koszuli i niebieskich ogrodniczkach. Często nosi ze sobą też widły (a wieść niesie, że używa ich nie tylko do pracy…). Jej mundur wojskowy jest w bardzo ciemnym odcieniu brązu, nosi także pasującą do niego czapkę i wysokie buty. Przy boku ma zaś szablę.
Choć teraz jej włosy są krótkie, jako dziecko nosiła je długie, zaplecione w warkocz tworzący kok z tyłu głowy. Ma niebieską opaskę. Nosi spineczki przytrzymujące grzywkę.
Autor nie nadał jej imienia ani nazwiska.


 

Tagi: Ukraina
22:44, karaqvx
Link Dodaj komentarz »
piątek, 27 maja 2011
Rosja i jego siostrzyczki

Jak już wcześniej wspomniałam, Rosja ma dwie siostry. Białoruś i Ukrainę. Zacznijmy ot tej straszniejszej. Ore-sama =3=

Białoruś
Natalia Arlovskaya

Statystyczny człowiek każdego wieczoru sprawdza, czy nie ma Rosji pod łóżkiem. Rosja sprawdza, czy nie ma tam Białorusi. Jego młodsza siostrzyczka jest bowiem osobą specyficzną. Zacznijmy od tego, że to ślicznotka. Jest dość niską dziewczyną, o długich, platynowoblond włosach spływających jej po plecach i przewiązanych niebieską wstążką nad czołem. Ciemnoniebieskie oczy są przeszywające i straszne, bo… No, ogólnie, bo Białoruś ma charakterek taki, że bez noża nie podchodź. Z nożem też nie. Jest milcząca i wyniosła, chyba że przychodzi do kontaktów z bratem. Jeśli ktoś nieopacznie jej braciszka obrazi, może spodziewać się brutalnego mordu. Ona sama natomiast, postanowiła się za Rosję wydać, a jej przerażający głos i „pobierzmysiępobierzmysiępobierzmysię” jest zdecydowanie bardziej przerażające niż wszystkie „kolkolkol” razem wzięte! W takich sytuacjach bohaterowie japońskich horrorów składają Białorusi hołd i zapisują się do niej na wykłady. Wszyscy czują przed nią respekt graniczący ze strachem… Wszyscy, z wyjątkiem Litwy. Zdradza tu doprawdy masochistyczny charakter, ponieważ jak wielbi i kocha Natalię, tak ona wyłamuje mu palce za każdym razem, kiedy się widzą. Przemawia tu przez nią obsesyjna zazdrość o Rosję, bo, oczywiście, jest gotowa zniszczyć każdego, kto się do Iwana zbliży. On natomiast wolałby, by siostra się do niego nie zbliżała. W ogóle. A najlepiej sobie poszła… Bardzo daleko. Co ciekawe, aktualnie USA jest dla niej kimś w rodzaju brata, który jej chętnie pomaga – te relacje niestety nie zostały jeszcze zobrazowane.
Jest fanką okultyzmu. Jej wygląd kojarzy się trochę ze stylem „lolita”, a trochę z pomocą domową. Nosi niebieską, wiktoriańską sukienkę z mankietami i koronkową podszewką, a na wierzchu biały fartuszek z falbanką. Jej mundur jest ciemnozielony, nosi do niego długą spódnicę tego samego koloru. Jej kokarda we włosach jest wtedy czarna.
Były pewne problemy z jej nazwiskiem: chociaż najbardziej poprawna wersja to Arlovskaya, zdarzają się także zapisy Alfroskaya. Prawdopodobnie jest to odnośnik do Andreja Arłouskiego, białoruskiego zapaśnika. Jej imię, Natalia, często jest przez fandom przerabiane na Natasza, jako bardziej „rosyjskie”. Natasza jest po prostu zdrobnieniem imienia Natalia, chociaż może występować jako oddzielne. „Natalia” jest imieniem łacińskim i bardzo ładnym, nieprawdaż?

Tagi: Białoruś
18:04, karaqvx
Link Dodaj komentarz »
środa, 25 maja 2011
Końcówka

Ore-sama. Ostatnią osobą jest:

Tajwan

Przedstawicielka mniejszości płci w Hetalii, czyli kobieta. W dodatku Azjatka! Niestety, większość informacji na jej temat właśnie się wyczerpała. Nie wystąpiła w żadnym pasku, za to w całkiem sporej ilości szkiców. Niewiele wiadomo na jej temat, poza tym, że ostatnio stale się zamartwia, ale na szczęście jest wystarczająca silna i odporna psychicznie, by pokonać ewentualne przeciwności losu. Jest kobietą o pogodnym usposobieniu, ale łatwo wpadającą w gniew. W dodatku uwielbia modę i wygląda całkiem ładnie: ma długie, ciemne włosy z delikatnym, odstającym loczkiem z prawej strony. Fryzurę ozdabia różowymi kwiatami. Na udzie ma także znamię lub tatuaż w kształcie kwiatka. Nosi różową (bądź pomarańczową) koszulę w stylu chińskim, ze złotym obramowaniem, o długich, szerokich rękawach i długą, białą spódnicę z różowym wzorkiem oraz buty w tym samym kolorze.
• W drugim tomie Hetalii została uznana za „część Chin”.

poniedziałek, 23 maja 2011
Wycofany z Anime

Ore-sama ^3^. Chodzi o:

Korea
Im Yong Soo


Wycofany z wersji anime.
Najbardziej żywiołowy i irytujący z Azjatów. Interesuje się grami komputerowymi, filmami, Internetem oraz studiowaniem za granicą i jest, delikatnie mówiąc, zboczony. Przypomina zatem klasycznego studenta. Obsesyjnie twierdzi, że niemalże wszystko pochodzi z Korei, a dodatkowo uważa się za najstarszego z azjatyckich braci. W gruncie rzeczy jest dość poważny, a na pierwszym miejscu stawia zawsze rodzinę, jednak zachowuje się dość dziecinnie i używa żargonu młodzieżowego, chociaż gdy zwraca się do przełożonych, używa poprawnego języka.
Jest bardzo dobry w kilku rzeczach, na przykład rysowaniu i majsterkowaniu - udało mu się skonstruować okulary odczytujące myśli, jednakże uznał swój wynalazek za fiasko, ponieważ nie uwierzył w to, co odczytał w umyśle Yao.
Chiny jest jego ulubionym bratem, którego stale prześladuje, łapiąc za klatkę piersiową. Nie znosi za to Japonii, choć stale kopiuje jego sztukę i styl. Poza tym twierdzi, że jest prawowitym właścicielem piersi Kiku.
Ma krótkie, czarne włosy i odstający loczek – najbardziej niesamowity z loczków, ponieważ posiada własną buzię i reprezentuje „koreańskiego ducha”. Nosi biały strój z niebieskim przepasaniem – zlepek różnych tradycyjnych koreańskich strojów, także nie można określić z jakiego rejonu pochodzi, ani czy to właściwie strój męski, czy żeński. Jest bardzo wysoki (sporo wyższy od Chin) a także umięśniony.
Chociaż jest określony jako „Korea”, reprezentuje Koreę Południową.
Jego imię i nazwisko, Im Yong Soo, znaczy „wielki i odważny” po koreańsku.

niedziela, 22 maja 2011
Kraje Azjatyckie

Do grupy Kraji Azjatyckich należą: Chiny, Japonia, Hong Kong, Korea i Tajwan, ale ponieważ dwa pierwsze opisałam przy Axis i Aliantach zacznę od Hog Kongu. Ore-sama.

Hongkong

Tajemniczy młodzieniec, symbol niezgody pomiędzy Anglią a Chinami. Niewiele wiadomo na jego temat. Trudno go czymkolwiek poruszyć, a w każdym razie jego twarz zdradza mało emocji. Ma silny, zdecydowany charakter i przejawia niejasne zainteresowanie modą: zwraca Chinom uwagę, że powinien poświęcić więcej uwagi swoim strojom. W tym samym momencie przejawiał niezdrową fascynację damskimi ciuszkami.
Chiny wychowywał Hongkong zanim ten został oddany Anglii i aktualnie znowu znalazł się pod protekcją Yao. Ich relacje nie są najlepsze, ale Hongkong zwraca się czasem do niego per „nauczycielu”. Z Anglią także nie dogadywał się dobrze, ale trudno się dziwić: Anglia nałożył na niego klątwę „angielskich brwi”.
Mówi mieszanką chińskiego i angielskiego, wtrącając też dialekt, używany przeważnie przez nastolatków, co sprawia, że jego sposób mówienia przypomina bardzo styl Polski.
Hongkong ma czarne włosy, sięgające do linii szczęki i jasnobrązowe oczy. Nosi obszerną, długą koszulę w stylu chińskim, w kolorze burgundowym, o czarnym obramowaniu i bardzo szerokich, przedłużonych rękawach. Do tego nosi obcisłe, ciemnobrązowe spodnie i białe nagolenniki, przewiązane ciemnym paskiem.

 

czwartek, 19 maja 2011
Najmniejszy kraj świata

Ore-sama ^3^. Wróciłam! Jakoś przeżyłam, chociaż przeziębienie paskudne. Na powitanie artykuł o Sealandii.

Sealandia
Peter Kirkland


Micronation, młodszy braciszek Anglii. Choć właściwie nie istnieje jako kraj, pojawia się w serii niesamowicie często - być może dlatego, że historia państewka jest doprawdy absurdalna. Jego „kraj” to była platforma przeciwlotnicza gdzieś na Morzu Północnym. W pewnym momencie Roy Bates ogłosił ją niepodległym państwem i… Cóż, tu wykraczamy poza Hetalię, więc zainteresowanych odsyłam do Wikipedii. W każdym razie Sealandia to dzieciak ogarnięty manią zostania prawdziwym państwem i stara się, by inne kraje go zaakceptowały. Ku jego wielkiemu zdumieniu, jest całkowicie ignorowany przez większość z nich. Swojemu braciszkowi, Anglii, sprawia non stop problemy, między innymi przebierając się za Kanadę, by wziąć udział w konferencji. Stosunki między nimi są zatem dość napięte, przypominają jednak klasyczne kłótnie między rodzeństwem – kilka wyzwisk, mała bójka, wyrzucanie z pokoju – ot, codzienność. Dużo lepiej Sealandia dogaduje się z Łotwą, być może z racji zbliżonego wieku. Raivis traktuje małego Petera trochę jak towarzysza, a trochę jak młodszego brata. Ich pierwsze spotkanie było zaskakujące, ponieważ Łotwa zaatakował go konwalią. Ta „brutalność” nie miała jednak negatywnego wpływu na ich późniejsze relacje. Sealand usiłował także zgrywać starszego i doświadczonego przy Islandii, kiedy ten wystawił się na eBayu na sprzedaż. Próba zaprzyjaźnienia się spełzła na niczym, kończąc się na płaczu i wydzwanianiu do Łotwy. Peter jest też adoptowanym synem Szwecji, który kupił go na aukcji. Prawdopodobnie żyją ze sobą w zgodzie, a Berwald najwyraźniej jest bardzo troskliwym rodzicem – by pomóc swojemu dziecku zwyciężyć z nałogiem telewizyjnym, wsadził go do pudła i wstrząsnął. Ostatnimi czasy zaprzyjaźnił się z innymi micronations - Wy i Seborgą, jednakże nadal ma słaby kontakt z Północnym Cyprem, który, akceptowany przez Turcję, uznał swoją wyższość nad zupełnie nieuznawanym Sealandią.
Sealand jest chłopcem wyglądającym na około 10-11 lat. Ma jasne włosy, o ton ciemniejsze niż włosy Arthura, i niebieskie oczy. Również i on został obdarzony przez naturę krzaczastymi brwiami. Ubiera się zazwyczaj w marynarski mundurek w kolorach błękitu i bieli, a także pasującą do niego czapeczkę. Do tego zakłada długie, białe skarpety oraz czarne buciki.
Jego imię, Peter, oznacza „skałę”. Prawdopodobnie nawiązuje do słynnej postaci Piotrusia Pana, chuligana z Nibylandii, który za nic nie chciał dorosnąć. Nazwisko, Kirkland, jest takie samo jak Anglii i oznacza „ziemię kościelną”.


 


 

Tagi: sealandia
19:15, karaqvx
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 maja 2011
Przerwa

Hej wszystkim! Niestety jadę na wycieczkę szkolną do Krynicy TT.TT, więc nie spodziewajcie się postów z mojej strony aż do czwartku TT.TT

Jeny... To będzie naprawdę nie fajna wycieczka. Staruszku Fritzu, miej mnie w swojej opiece TT.TT

Ore-sama TT3TT

06:32, karaqvx
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 12 maja 2011
Boss Spain

W drugiej serii Hetalii, zamiast wątku Chibitalii, pojawia się wątek Chibiromano "Boss Spain and Chibiromano". Stąd tytuł. Ore-sama ^3^

Hiszpania
Antonio Fernandez Carriedo

Wiecznie uśmiechnięty i wesoły Antonio to jeden z "braciszkujących" krajów Europy. Nazywa siebie "krajem pasji", ma pogodne usposobienie i jest niezwykle przyjazny, ale także niebywale… "nieuświadomiony". Popularnie nazywa się go "najbardziej nieogarniającą postacią serii" - nie dostrzega, że ktoś go molestuje i nigdy nie jest w stanie "wyczuć atmosfery", przez co bywa niezwykle irytujący w niektórych sytuacjach… Jednakże jego szeroki uśmiech i dobre chęci są zawsze doceniane.
Dawniej stanowił część państwa Habsburgów i jako taki sprawował kontrolę nad Romano, Belgią i Holandią. Tak jak Belgię pod tym panowaniem widzimy całkiem zadowoloną z życia, tak Holandia absolutnie nie jest zachwycony. Zresztą, ich relacje są burzliwe po dziś dzień – Hiszpania, z typowym dla siebie nieogarnianiem sytuacji, nie zauważa niechęci tego drugiego (puszczając mimo uszu teksty w stylu „zniknij”). Z drugiej strony, być może tak przyzwyczaił się do zachowań tego typu, że wcale nie bierze ich na serio. Mimo wszystko Holandia, wyczuwając niebezpieczeństwo, kazał Hiszpanii uciekać, a ten, zamiast go posłuchać, rzucił się natychmiast na pomoc.
Chyba najbliższą Hiszpanii osobą jest jego dawny podwładny, czyli Romano, kolejne po Holandii tsundere. Tutaj jednakże nie ma wątpliwości, że tak naprawdę się bardzo lubią, pomimo typowych dla Romano wybuchów złości i rzucania wyzwiskami. Hiszpania zawsze zrobiłby dla Romano wszystko - uratował przed Turcją, uleczył z nieuleczanej, tajemniczej choroby poprzez taniec… Romano zresztą nie pozostaje dłużny, stawiając się nawet mafii, jeśli trzeba mu pomóc. Jeśli TRZEBA. Bo jeśli nie, to najlepiej go trzasnąć w brzuch własną głową. Ale zgodzić się na ślub pod pewnymi warunkami też można…
Antonio jest także częścią słynnej trójcy, zwanej Bad Trio, razem z Francisem i Gilbertem. Francja jest jego przyjacielem od niepamiętnych czasów: nawet w średniowieczu można ich zobaczyć trzymających się razem. Oczywiście, bywają i gorsze momenty – na przykład gdy Francis zapałał niezwykłym pożądaniem do Romano, czego Antonio wybaczyć mu nie mógł. Z drugiej strony, gdy Franca go jawnie molestowała, ten nawet nie zauważył – czy to przyzwyczajenie? Razem z Gilbertem widzimy ich pierwszy raz podczas wojny o sukcesję austriacką; niestety, relacje na linii Antonio-Gilbert nie są znane.
Co do Austrii, można przyjąć, że swojego czasu byli małżeństwem: razem stanowili państwo habsburskie, ale ich sojusz rozpadł się, gdy tron hiszpański przejęła dynastia Burnonów.
Warto wspomnieć, że dla innych swoich podwładnych (np. kolonii) nie był taki dobry, jak dla Romano. Autor stwierdził, że Antonio posiada drugą twarz, w czym jest całkiem podobny do Rosji. Można to sobie wyobrazić, ponieważ Hiszpania w dawnych czasach był piratem – podobnie jak Anglia.
Uwielbia pomidory i pochłania je w dużych ilościach.
Antonio ma krótkie, nieco rozczochrane czarne włosy (chociaż za pirackich czasów były dłuższe i nosił je związane w kucyk) oraz zielone oczy. Jego skóra jest nieco ciemniejsza niż u reszty krajów europejskich.
Nosi brązowy mundur z rękawami do łokci, a pod szyją ma luźną kokardę. W przeciwieństwie do większości krajów nosi niskie buty, za to łydki ma obwiązane bandażami. "Antonio" to imię wywodzące się z rzymskiego rodu Antoninów (łac. Antonius). Dwuczłonowe nazwisko pochodzi najprawdopodobniej od Ferdynanda Aragońskiego (zwanego Ferdynandem Katolickim), który razem z żoną, Izabelą Kastylijską, zjednoczył Hiszpanię. Poprzedni zapis jego nazwiska (Hernandez / Fernandez) mógł wziąć się od Hermana Corteza, słynnego konkwistadora.

 

Na koniec przepisowy mundur Hiszpanii

środa, 11 maja 2011
Druga połówka Węgier

Ore-sama

Austria
Roderich Edelstein

Arystokrata Europy. Wygląda, mówi i zachowuje się jak prawdziwy panicz z dobrego domu. Jest w pewnym sensie postacią ojcowską dla niektórych bohaterów, niejako pełni taką rolę w serii o TycItalii, a lata później wciąż ma zwyczaj pouczać i/lub opiekować się co poniektórymi…
Austria jest dość wysoki, szczupły, ma fioletowe oczy i krótkie, falujące, czarne włosy, z jednym odstającym loczkiem nad czołem (reprezentującym Mariazell). Posiada też pieprzyk na twarzy. Nosi okulary, ale nie z powodu wady wzroku, lecz dlatego, gdyż sądzi, że bez nich wygląda zbyt zwyczajnie. Przecież artysta musi się wyróżniać, prawda? Co ciekawe, z wyglądu jest dosłowną kopią austriackiego kompozytora romantycznego, Franza Schuberta.
Pięknie gra na fortepianie (w wersji anime zawsze jest to Chopin…), choć podobno jego talent muzyczny nie ogranicza się tylko do tego instrumentu. Przykład innych jego zdolności to pieczenie – jako jedyny zna tajemnicę wybuchających wypieków, które Niemcy traktuje już jako coś normalnego.
Austria pojawia się po raz pierwszy jako część Świętego Cesarstwa, a jednocześnie jego zwierzchnik, wywalczywszy sobie kontrolę nad Włochami. Od tamtej pory mały Feliciano mieszka z Austrią aż do wojen napoleońskich. Roderich jest wtedy wymagającym pracodawcą, ale potrafi też okazać Ici wiele zrozumienia. Podobnie jest zresztą ze Świętkiem (który go w międzyczasie opuścił) oraz z Węgrami, która w owym czasie była jego służącą. Austria to spokojny i cichy mężczyzna, chociaż bardzo stanowczy, w dodatku przedkłada swoje hobby (muzykę) nad jakąkolwiek pracę. Oprócz tego jest zupełnie pozbawiony zmysłu orientacji w terenie i jeśli wyjdzie z domu, to oznacza, że trzeba zacząć go szukać.
Swoją dominującą pozycję w Europie osiągnął głównie dzięki bardzo dobrym małżeństwom. Po pierwsze, w takim „małżeńskim” związku był z Hiszpanią. Mimo zupełnie innych charakterów, najwyraźniej mieli ze sobą dużo wspólnego i doskonale im się razem żyło. Rozstanie nadeszło, gdy zmieniły się władze Hiszpanii i rozpoczęły się między nimi wojny. Wkrótce Austria poślubił Węgry (głównie na zasadzie porozumienia militarnego). Chociaż nie są już małżeństwem, wygląda na to, że uczucie między nimi przetrwało. Spędzają ze sobą święta, walentynki i tym podobne okazje, sprawiając wrażenie zakochanej pary. Bardzo często ku irytacji Prus. Stosunki miedzy Austrią a Prusami można określić łatwo: obustronna niechęć. Niezależnie od wszystkiego, Gilbert śni po nocach o upokorzeniu Austrii w jak najlepszym stylu (najlepiej z uwiecznieniem na malowidle), za co potem obrywa patelnią od zirytowanej Elizavietty. Roderich wyzywa Prusy od nieokrzesańców, a ten odwdzięcza się pokpiwaniem z jego arystokratycznej natury. I szpieguje go, by przyłapać w momencie, kiedy można by z niego podrwić. I tak od lat, po dziś dzień. Dość ciekawe są również jego relacje z Francją. Wydają się nie lubić, chociaż trudno powiedzieć, na jakiej płaszczyźnie – Francis robi Austrii z ukrycia zdjęcia, Roderich w odwecie ukazuje brutalną stronę swojej natury. Francja wyznaczył sobie Austrię na cel molestowania w Prima Aprilis (za co obrywa od żony Rodericha patelnią…). Osobą bardzo bliską naszemu artyście jest także Szwajcaria, z którym się wychowywał (i który mu zawsze pomagał). Ich kontakty uległy ochłodzeniu lub też padły ofiarą nadmiaru dumy z obu stron… To właśnie Szwajcaria zauważył, że od lat nie widział, by Roderich śmiał się tak, jak w dzieciństwie. Ten Austria, którego znamy, powagą dorównuje Niemcom, chociaż jest znacznie bardziej optymistyczny i rozluźniony. Z Ludwigiem łączą go bardzo bliskie relacje – byli sprzymierzeni w obu wojnach światowych, a Roderich pełnił rolę kogoś w rodzaju jego opiekuna, udzielając mu porad „miłosnych”, troszcząc się o sprawy blondyna czy też sumiennie zszywał niemieckie bokserki. Sam Ludwig ma chyba tej opiekuńczości trochę dosyć.
Ciekawostką może być fakt, że Roderich bliżej nieokreślony czas spędził na wózku inwalidzkim.
Austria zazwyczaj nosi granatowy, elegancki płaszcz, białą koszulę z żabotem i czarne spodnie. Tylko raz się pokazał w mundurze, bardzo podobnym do tego używanego przez Niemcy, ale z żabotem.
Imię „Roderich” odziedziczył po Roderichu Mojsisovics von Mojsvár, austriackim kompozytorze. Nazwisko „Edelstein” oznacza „klejnot” i może wydać się nieco dziwne, ponieważ jest właściwie nazwiskiem żydowskim pochodzenia niemieckiego.

Tagi: Austria
22:33, karaqvx
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 maja 2011
Najbardziej męska postać w tej mandze

Ore-sama ^3^

Węgry
Elizavietta Héderváry
Przed państwem najbardziej męska postać serii, Kobieta z Patelnią, niepoprawna yaoistka i Wielka Nieuświadomiona w kwestiach rozróżniania płci (do czasu…).
Jako dziecko była brutalnym wojem, wychowanym wśród stepów przezbliżej nieznanego krewnego, zwanego powszechnie Madziarem. Była wychowywana twardą ręką, jak chłopiec, za którego się zresztą uważała. Jej język i szorstkość do dzisiaj odzwierciedlają jej tryb życia. Bardzo późno została uświadomiona co do swojej płci (przez Prusy, który chociaż wiedział o tym wcześniej, z niejasnych powodów zatrzymał to dla siebie). Wkrótce potem została służącą w domu Austrii, zachowując się już zdecydowanie bardziej kobieco. Zresztą, wygląda bardzo atrakcyjnie: ma długie, falujące, brązowe włosy, w które wsuwa różowy, bądź pomarańczowy, kwiat (reprezentujący jezioro Balaton) i duże, zielone oczy. Jej kształty też nie są wcale męskie!
Węgry czule opiekuje się dziećmi w domu Austrii, czyli Włochami i Świętkiem, uważając ich zachowanie za przesłodkie. Ona także pierwsza (i jedyna?) zauważyła, że Feliciano jest chłopcem. W swoim „pracodawcy” szybko się zakochała, a nawet jakiś czas potem wyszła za niego za mąż. I chociaż aktualnie są w separacji, widać, że łączy ich głębokie uczucie, ponieważ spędzają ze sobą wszelkie święta i wolny czas. Jak uwielbia Austrię, tak nie znosi Prus, czemu trudno się dziwić, chociaż można powiedzieć, że łączyło ich kiedyś pewne braterstwo broni. Braterstwo czy nie, Prusak i tak ZAWSZE zasłuży na cios patelnią, głównie za dokuczanie Roderichowi bądź też przejęcie jego… Terenów. Tak samo zresztą, jak Francja, bezczelnie dobierający się do jej męża. Chociaż lubi Feliciano, jeden jedyny raz i ten zasłużył sobie na groźby patelnią (kiedy Austria poświęcił mu trochę zbyt dużo uwagi) – widocznie Elżbieta jest bardzo zazdrosną małżonką. Swego czasu była nękana przez Turcję. Wiemy także, że nie znosi się z Rumunią, chociaż ta postać nigdy się w serii nie pojawiła. Za to ma najlepszego przyjaciela, czyli Polskę, aczkolwiek szczegóły ich przyjaźni są nie do końca wiadome. Może chodzi o najnowsze badania, według których Węgrzy to najbliżsi krewni Polaków?
Najczęściej możemy ją ujrzeć w stroju pokojówki – zielonej sukience z bufiastymi rękawami, na której nosi biały fartuszek. Na głowie ma chustę, a pod szyją czerwoną tasiemkę zawiązaną w kokardkę. Innym popularnym ubiorem Węgierki jest zielony mundur z pasującym do niego berecikiem, do którego zakłada brązowe buty z cholewami i rękawiczki. Jej imię to w wolnym przekładzie „Elżbieta” i pochodzi najprawdopodobniej od Elżbiety Bawarskiej, księżniczki Bawarii, królowej węgierskiej i cesarzowej Austrii.
Węgry początkowo miała być chłopcem, w dodatku crossdresserem, jednak autor zmienił zamysł w ostatnim momencie (a przebierankami zajął się Feliks). Jej męski odpowiednik bardzo przypomina z wyglądu Litwę (zresztą to właśnie szkicu „męskiego Węgry” autor użył do stworzenia Litwy).

Ciekawostka - 30.06 - 03.07 w Krakowie będzie konwent Krakon. Cosplayuję się na Węgry, to dam fotki XD

Tagi: Węgry
20:59, karaqvx
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3