RSS
niedziela, 25 września 2011
Małe jest piękne

Jeden z najmniejszych krajów świata - Liechtenstein

Liechtenstein
Malutki, nieśmiały i mało znaczący kraj, który szczęśliwie (?) dostał się pod opiekę Szwajcarii. Dawno temu była jedną z „części” Świętego Cesarstwa Rzymskiego, jednakże podzieliła okrutny los swojego zwierzchnika, a podczas I wojny światowej popadła w poważne problemy ekonomiczne. Z kłopotów wyciągnął ją Vasch, który został jej starszym bratem. Liecht od tamtej pory stara się braciszka we wszystkim naśladować, łącznie z fryzurą (ścięła swoje długie, blond warkocze i uczesała się na podobieństwo brata) oraz mundurem (dokładna replika). Mała naśladowczyni ma także zielone oczy, ale znacznie większe i pozbawione wyrazu. Po ścięciu włosów i założeniu munduru, trudno było określić jej płeć, więc Vasch kupił jej niebieską wstążkę do włosów. Siostrzyczka Szwajcarii lubi robótki ręczne. Samodzielnie uszyła sobie i bratu koszulki nocne. Przypadkowo je zamieniła, tak więc Vasch sypia teraz w różowej koszulce z koronką. Według siostry, wygląda przesłodko. Liecht w ogóle uwielbia słodkie rzeczy, wnioskując po tym, jak rozczulała się rysunkami brata (króliczki, kotki, misie). Nie jest natomiast dobra w piłce nożnej – drastycznie przegrała mecz z Anglią. Co ciekawe, melodia jej hymnu narodowego jest taka sama jak Arthurowego.
Liechtenstein przeważnie nosi różową sukienkę w paski z długimi rękawami, białymi mankietami i kołnierzem, przewiązanym różową wstążką. Ma także białe rajstopy i czarne pantofelki.
Autor nie nadał jej imienia i nazwiska.

 

 

środa, 14 września 2011
Neutralność!

Zaniedbałam bloga... Możecie mnie rozstrzelać! Przyjmę to, jak na dobrego żołnierza przystało! Ale weźcie pod uwagę okoliczności łagodzące, a mianowicie... LICEUM Q^Q

Wracając do tematu. W tym poście Szwajcaria. Kraj słynący z czekolady, banków, gór i niestabilnej (chwilowo) waluty ^^"

Szwajcaria
Vasch Zwingli
Wiecznie neutralny postrach serii. Szwajcaria to postać, która wystrzeli w ciebie cały magazynek w imię pokoju, ciszy… No i neutralności wojennej właśnie. Jest poważnym młodzieńcem o nieco skrzywionej minie, blond włosach, sięgających mu do ramion i nieco przerażających, zielonych oczach.
Jest samotnikiem, nieprzyjaznym dla obcych, a w dodatku tak oszczędnym, jak tylko się da. Jest do dość dziwne, zważywszy jaką ilość pieniędzy przechowuje w swoich bankach… Również jego usługi militarne (...neutralność…) są bardzo wysoko cenione – w końcu jest zatrudniany przez Watykan jako osobisty ochroniarz.
Vasch ma młodsza siostrę (przybraną), Liechtenstein, którą troskliwie się opiekuje... Lub jest tak zaborczy, że nikt się nie ma prawa do niej zbliżyć. Stara się wpoić jej wszystkie zasady rządzenia krajem, a także awersję do obcych i samoobronę. Liechtenstein wydaje się być też jedyną osobą bliską jego sercu, chociaż kiedyś takim kimś był również Austria. Tych dwoje wychowywało się razem, a Vasch przejawiał wobec Rodericha taką samą czułość i opiekuńczość. Obecnie jest miedzy nimi pewien dystans, chociaż oboje zdają się tęsknić za sobą. Szwajcaria chyba nawet nieco martwi się o Austrię, wspominając, że dawno już nie widział uśmiechu na jego twarzy. Zaś co do antypatii… Vasch wyraźnie nie przepada za Francją (stanowczo za często go gorszy…) oraz Włochami (jak śmie przebiegać bez majtek przez jego ogródek!). Notorycznie wrzeszczy też na Japonię, twierdząc, że ten pozbawiony jest własnego zdania. Ale być może to zemsta za japońskie wyobrażenie o Szwajcarii – słodkiej panienki pokroju Heidi. Kiku nadal nie otrząsnął się z szoku po spotkaniu Vascha osobiście.
Szwajcaria nosi długi, zielony płaszcz wojskowy z czarnymi elementami i białym krzyżem na ramieniu, zielone spodnie, czarne buty i rękawiczki, a także biały beret. W stałym ekwipunku ma też karabiny lub zwyczajne pistolety.
Szwajcaria ma trzy kozy, które noszą imiona Eiger, Jungfrau i Mönch, od nazw szczytów szwajcarskich gór.
Jego nazwisko, „Zwingli”, pochodzi od Huldrycha Zwingli, reformatora protestanckiego.

 

 

Tagi: Szwajcaria
00:21, karaqvx
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Edward... nie Cullen

Konwenty są wyczerpujące... zwłaszcza takie jak B3 xD

Estonia
Edward von Bock

Nadzieja informatyki XXI wieku, średni z Bałtów, czyli Estonia! Został określony jako „najszczęśliwszy” z nich, najprawdopodobniej dlatego, że podczas gdy Litwa i Łotwa musieli sobie radzić z Rosją, on znikał z pola konfliktu jak poranna mgiełka… Czyli przejawiał wyjątkowe zdolności taktyczne. Edward, już po wyzwoleniu z rosyjskiej opieki, upomina Ivana, że nie można znęcać się nad słabszymi (przy okazji roztaczając wokół siebie sparkle, bardzo możliwe, że odziedziczone po pewnym sławnym imienniku).
Zazwyczaj pojawia się w towarzystwie Litwy i Łotwy, chociaż osobiście czuje się bardziej związany z Finlandią. Mimo to bardzo lubi Litwę (i jest zazdrosny o czas, jaki ten spędza z Polską) oraz Łotwę, którym trzeba się troskliwie opiekować. Edward tego nie potrafi, gdyż przy byle okazji jego młodszy towarzysz wpada w tarapaty, co Estonia komentuje przerażonym okrzykiem ‘ŁOOTWOOOOOO!’, nadającym się do ustawienia obok klasycznych wrzasków z np. Fushigi Yuugi a.k.a „Miaaaka! Tamahooome!”.
Dużo łączy go z Finlandią. Organizują razem sporo wydarzeń kulturalnych i lubią ze sobą przebywać. Finlandia po ucieczce od Danii razem ze Szwecją przypadkowo trafił właśnie do Estonii, przez co Szwecja postanowił przyjaciela swojej „żony” zabrać ze sobą, by nie było za pusto w ich przyszłym rodzinnym gniazdku.
Jest doskonałym informatykiem, a w Hetalia Gakuen należy do chóru, razem z Ukrainą. Umie także grać na pianinie.
Wygląd Estonii jest podobno wzorowany na samym Autorze, chociaż Estonia ma krótkie blond włosy z bardzo równą grzywką i niebieskie oczy, a autor, jako Japończyk, z pewnością nie może się pochwalić tak europejską kolorystyką. Nosi zwykły, zielony (w anime - szarobłękitny) mundur z okresu II wojny światowej.
Jego imię i nazwisko są właściwie niemieckie, chociaż imię ‘Edward’ występuje również jak u Słowian, jak i u Bałtów.

poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Łotwa

Kontynuujemy "Trzęsące się Trio"

Łotwa
Raivis Galante

Chłopiec, który igra z ogniem, czyli z Rosją. Najmłodszy z trzech Bałtów i najbardziej doświadczony przez los - to jest przez Rosję. Łotwa to młody chłopak, którego absolutnie niewinny wygląd nie współgra zupełnie z niewyparzonym językiem, który naraża go nieustannie na różnorodne kary ze strony swojego "opiekuna", czyli Rosji. Podczas i przed wymierzaniem kary Łotwa niekontrolowanie się trzęsie (odruch zwany w polskim tłumaczeniu „łotwowstrząsem”), ale nigdy nie poskramia swojego języka. Obserwując go, można bez problemu stwierdzić że przyciąga wszelkiego rodzaju problemy, nawet tam, gdzie się ich nie można spodziewać – ot, na przykład, zacznie go pożerać owca…
Łotwa ma dwóch towarzyszy, czyli Litwę i Estonię. Mimo że powszechnie określa ich się jako „braci”, nie są rodzeństwem i mają mało ze sobą wspólnego, toteż Łotwa (obserwując Rosję i jego siostrzyczki) tęskni trochę za posiadaniem prawdziwego brata lub siostry. Mimo wszystko bardzo lubi i podziwia Litwę, natomiast Estonia ma wobec niego pewne odruchy rodzicielskie (objawiające się przede wszystkim klasycznym krzykiem ‘ŁOTWOOOOOO!’ kiedy chłopak ładuje się w jakieś niemiłe sytuacje).
Łotwa jest tym, który najczęściej towarzyszy Rosji w mandze i anime. Bliskość ta zdecydowanie nie pomaga mu psychicznie, chociaż jednocześnie można zaobserwować jako jeden z niewielu zwraca się do Ivana całkiem naturalnie.
Razem z Estonią byli kiedyś pod panowaniem Polski, jednakże poza poczuciem jego zwierzchności nad sobą trudno powiedzieć jak wyglądają ich relacje.
Łotwa jest, o dziwo, przyjacielem Sealandii. Poznali się w dziwnych okolicznościach – Raivis zaatakował mikronację kwiatkiem. Po tym incydencie szybko się zaprzyjaźnili - teraz Sealandia ma w zwyczaju dzwonić do Łotwy, kiedy jest atakowany przez problemy lub chce się zwyczajnie wypłakać w słuchawkę. Dla Raivisa Sealandia jest pewnym substytutem młodszego braciszka.
Uwielbia poezję i romanse. Pije zdecydowanie za dużo jak na swój wiek.
Raivis ma kręcone i krótko przycięte jasnoblond włosy, a także duże, fioletowe oczy. Jest bardzo niski, zapewne z racji swojego młodego wieku (chociaż może to być też wpływ kar Rosji…). Ma jeszcze bardzo dziecięcą buzię. Nosi ciemnoczerwony mundur z długą koszulą i spodniami, zapinany na złote guziki. Jego koszula ma także złote naramienniki. Do tego zakłada zwykłe, brązowe buty.
Raivis jest często spotykanym imieniem łotewskim, noszonym przez takie gwiazdy sportu, jak Raivis Belohvoščiks (kolarz) lub Raivis Hščanovičs (piłkarz). Jego nazwisko, Galante, jest za to pochodzenia włoskiego, ale nosi je chociażby łotewska śpiewaczka operowa, Inessa Galante.


środa, 17 sierpnia 2011
Bałtyk...

Wreszcie w domu! Nie, żebym miała coś do naszego kochanego, polskiego Bałtyku, ale 2 tygodnie bez internetu daje w kość.

Skoro wróciłam, czas ruszy bloga. Dzisiaj zacznę temat związany z Rosją i rzeczonym akwenem, albowiem Trio Kraji Bałtyckich. Na początek:

Litwa
Toris Laurinaitis

Popychadło i chłopiec na posyłki silniejszych od niego postaci, czyli Litwa. Od worka treningowego Zakonu Krzyżackiego poprzez podnóżek Polski stał się ulubionym kozłem ofiarnym Rosji, z chwilową karierą pokojówki w domu USA. Cierpi na notoryczny ból brzucha i powtarzające się depresje.
Litwa był wielkim krajem, który znalazł się w bardzo niekorzystnej sytuacji politycznej - otoczony krajami znacznie silniejszymi od niego i pałającymi chęcią wykorzystania jego pogańskiej samotności w Europie. W związku z tym jego szef zdecydował się na wymianę obrączek z królem Polski (będącym młodą dziewuszką) - i tak oto Toris poznał Feliksa. Ich znajomość była skomplikowana od samego początku. Chociaż stanowili jeden silny i niezrównany w całej Europie kraj, ich komunikacja, co tu dużo mówić, kulała… Polska znany był raczej z samolubności, a Toris, z racji bycia raczej introwertycznym, rzadko kiedy się stawiał.
Pomimo tego, że Toris czasem miał wątpliwości, czy naprawdę lubi Polskę (albo orientował się, że wspomnienia "starych dobrych czasów" są zwyczajną pomyłką), ta dwójka bardzo się zżyła i jest między nimi niezwykłe porozumienie - szczególnie na polu walki. Udowodnili to walcząc przeciw Gilbertowi pod Grunwaldem. Po dziś dzień trudno stwierdzić, czy Feliks troszczy się o Torisa, czy tez traktuje go z pewnym pobłażaniem.
W przypadku Rosji nie ma pomyłki co do jego uczyć do Litwy. Iwan chce Litwę posiadać, na własność, na zawsze. Nie może też pod żadnym pozorem nie oddać go komukolwiek innemu. Jest to miłość niewątpliwie sadystyczna i jednostronna, gdyż Toris po Rosji ma raczej bolesną pamiątkę w postaci głębokich blizn na plecach. Nic więc też dziwnego, że raczej boi się swojego byłego „opiekuna”.
Litwa należy do tria państw bałtyckich razem z Łotwą i Estonią. Chociaż zazwyczaj występują razem, mają ze sobą bardzo mało wspólnego. Litwa jest przez swoich towarzyszy bardzo podziwiany (by nie powiedzieć: uwielbiany), ale znacznie częściej przebywa z Polską, niż nimi, co wywołuje u nich niemałą zazdrość.
Tak jak boi się Rosji, tak uwielbia Białoruś, jego młodszą siostrzyczkę. Niezwykle ją idealizuje, marząc o randkach, a nie zwracając uwagi na to, jak Natasza wyłamuje mu palce. Zresztą - może ma zawyżony próg bólu, ponieważ tych powykręcanych palców nawet nie czuje. Sama Natasza najwyraźniej nie znosi go ze względu na uczucie, jakie żywi do niego jej ukochany brat.
Podczas dwudziestolecia międzywojennego pracował dla USA, twierdząc, że absolutnie kocha tę robotę. Nie przeszkadzało mu nawet, że Alfred nie potrafił zlokalizować jego domu na mapie. W tym samym czasie stał się również obiektem uczuć Tony’ego, kosmity i przyjaciela Alfreda.
Poza byciem pokojówką, jego hobby to sztuki walki i książki.
Toris jest średniego wzrostu i jest raczej delikatnej budowy ciała. Ma zielone oczy w mandze, a niebieskie w anime. Jego włosy są brązowe i sięgają mu ramion, czasami (zwykle w paskach średniowiecznych) są ściągnięte w krótką kitkę.
Litwa nosi zwykły, prosty mundur w kolorze zielonym, białą koszulę i ciemnozielony krawat oraz wysokie, brązowe buty.
Nie wiadomo, po kim i dlaczego Toris zyskał swoje kłopotliwe imię i nazwisko. Jego imię ma kilka różnych wersji, jak Tolys, Taurys (wymawiane "Tooriis") lub Thoris. Wygląda na to, że tylko „Tolys” jest w ogóle litewskim imieniem. „Thoris” istnieje jako nazwisko. Najchętniej używana przez fandom forma to "Toris".

piątek, 29 lipca 2011
Wakacje

Jadę nad morze i nie wiem, czy będzie net, więc spodziewajcie się dłuuugiej przerwy

23:21, karaqvx
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 lipca 2011
Nordyki

Skoro omówiłam wszystkie postaci krajów Nordyckich, to dodam parę fotek :3

poniedziałek, 25 lipca 2011
Isiek

Islandia
Najmłodszy z krajów nordyckich. Podobnie jak jego starszy brat, trudny do rozszyfrowania. Na zewnątrz jest niebywale chłodny i opanowany, ale podobno drzemie w nim iście ognista natura. Odzywa się raczej niewiele i ma tendencje do brania wszystkiego bardzo poważnie. Niespecjalnie lubi mówić w swoim ojczystym języku, więc używa angielskiego, gdy przebywa z innymi krajami. Ostatnimi czasy popadł w poważne problemy finansowe i, próbując się ratować, wystawił się na eBay’u. Z tego powodu Rosja zaczął być dla niego bardzo miły, ale Islandia nie jest na tyle naiwny, by przyjąć to za dobrą monetę. Póki co, pozwala się rozpieszczać, mając sytuację na oku.
Jego starszym bratem jest Norwegia, osoba, do której Islandia jest bardzo mocno przywiązany. Pomimo takiej ciepłej relacji, nadal unosi się dumą, nie chcąc nazwać Norka „braciszkiem” jak to zwykł robić jako dziecko. Nie lubi, zresztą, być traktowany przez resztę krajów nordyckich za dzieciaka i czasem unosi się dumą.
Jego nieodłącznym towarzyszem jest maskonur, o imieniu Pan Maskonur. Zwierzątko ma, w odróżnieniu od innych ptaszków, czarny brzuszek i różową wstążeczkę na szyi. Wygląda przez to słodko, ale należy uważać – Pan Maskonur ma osobowość włoskiego szefa mafii i podobno nawet mówi w takiej manierze. Taki osobisty Ojciec Chrzestny, Don Maskonurone.
W Świątecznej Rozpierdówie 2010 okazało się, że ostatnio przyjaźni się z Turcją i nie lubi być traktowany jak dziecko. Ponadto najwyraźniej ma pewne kompleksy dotyczące swej muskulatury, a raczej jej braku.
We wczesnych zapiskach postaci, Isiek został określony jako „muzykalny”.
Islandia jest średniego wzrostu, niższy od Norwegii, ale wyższy od Finlandii. Ma białe włosy, które podobno są bardzo niesforne, a do tego fioletowe oczy, które w wersji anime stały się niebieskie. Przeważnie ma dość naburmuszoną minę. Nosi białą koszulę, wyciągniętą ze spodni (a na niektórych artach nierówno zapiętą) przewiązaną białą kokardą pod kołnierzem, brązowe spodnie i tego samego koloru kurtkę wojskową. Dodatkowo ma także białe rękawiczki i białe oficerki (lub kozaczki. Tak, jest sporo plotek na ten temat i prawdopodobnie dlatego w wersji anime, Isio ma buty czarne).

 

niedziela, 24 lipca 2011
Norwegia

Norwegia
Swoiste przeciwieństwo Danii, mniej więcej tyle można wyczytać z jego zachowania. I zapewne tylko tyle, ponieważ Norwegia ani zbyt wiele nie mówi, ani nie wyraża ekspresją twarzy lub mową ciała. Ma nieobecną (lub znudzoną) minę, zamglone oczy i (jak już się odezwie) cięty język. Dzieli z Anglią pewną nietypową cechę, a mianowicie dar dostrzegania istot nadnaturalnych. Zresztą, stale towarzyszy mu pewien zielony troll (lub, głównie na wczesnych artach, wróżka).
Jak do tej pory, widzieliśmy go tylko w towarzystwie innych Nordyków. Nie za wiele można powiedzieć o jego relacjach ze Szwecją czy Finlandią, natomiast specjalna wieź łączy go z Danią, któremu notorycznie dokucza subtelną (lub nie…) ironią i często powtarza, jaki to jego towarzysz jest irytujący. Norek, jako jedyny, posiada prawdziwego brata, a jest nim Islandia. Najwyraźniej są sobie szczególnie bliscy, a Isiek przyznaje, że to w Norwegii jest jego dom, gdzie też przynależy jego serce. Mimo to, na prośby (przekomarzania się?) Norka, by nazywał go „braciszkiem”, Islandia odmówił. Od 1947 roku Norwegia wysyła Wielkiej Brytanii choinki do ozdabiania Trafalgar Square. Jest to pamiątka brytyjsko-norweskiej współpracy podczas II wojny światowej.
Norwegia ma krótkie, jasnoblond włosy, spięte z jednej strony spinką w kształcie krzyża nordyckiego. Posiada również loczek z „oczkiem”, niemający żadnego połączenia z resztą jego fryzury. Jego oczy są fioletowoniebieskie, jakby zamglone. Nosi długą niebieską koszulę marynarską, przewiązaną paskiem, z nieco jaśniejszymi mankietami, spodniami i apaszką. Do tego marynarski beret, przewiązany niebieska-białą wstążką, czarne rękawiczki i buty. Jest średniego wzrostu, niższy od Danii, lecz wyższy niż Islandii.


 

sobota, 23 lipca 2011
Stary Chlacz

Nie, nie chodzi o Anglię XD Tytułowym chlaczem jest:

Dania
Samozwańczy król Europy Północnej i starszy brat, jedna z najbardziej niejednoznacznych postaci w serii. Najpierw słyszymy o nim w opowieściach Szwecji i Finlandii, których to zresztą pierwszy raz spotykamy po tym, jak udało im się wyrwać spod raczej ciężkiego i nieprzyjemnego zwierzchnictwa Danii. Jakiś czas potem poznajemy samego Duńczyka, wiecznie uśmiechniętego, głośnego, co tu dużo mówić - nieznośnego osobnika. Najwyraźniej jest pełen wigoru, „dobrych” chęci, a przy tym uparty jak osioł i raczej nie zwraca uwagi na to, co mówią inni (czyżby przejawy pokrewieństwa z Gilbertem?). Uważa za to, że wszyscy powinni podporządkować mu się bez dyskusji. Według jego nordyckich braci ciężko z nim wytrzymać, co wcale nie dziwi. Szczególnie, gdy sobie wypije, a robi to nader często.
Dawno temu mieszkał razem z innymi Skandynawami oraz Finlandią, jednakże ich unia nie przetrwała długo. Szwecja wraz z Finlandią mieli dość rozkazującego im „brata” i opuścili go, gdy tylko nadarzyła się okazja. Przy Danii zostali Norwegia z Islandią. Tego pierwszego określa jako swojego najlepszego przyjaciela, jeszcze z dzieciństwa, i święcie wierzy, że ten także go tak postrzega, w ogóle nie zauważając, jak często Norek droczy się z nim lub jawnie mu mówi, jaki jest wkurzający. Cóż, mamy tu do czynienia ze słuchaniem bardzo selektywnym. Z Islandią natomiast, lubi się na swój sposób przekomarzać, gdyż ten, biorąc wszystko serio, jest łatwym obiektem jego pijackich kpin. Odnosi się wrażenie, że cała nordycka piątka często pozwala sobie nieco się wzajemnie powkurzać, ale i tak są zgraną, trzymającą się razem ekipą.
Dania ma jasne włosy w artystycznym nieładzie (tu na sztorc, a tam leżą), niebieskie oczy i wesoły uśmiech, stale goszczący na jego twarzy. Nosi długi, czarny, dwurzędowy płaszcz z czerwonymi mankietami, czerwone spodnie, czerwoną koszulę z czarnym krawatem, ciemnobrązowe buty i czarną furażerkę. Często jest przedstawiany ze sporych rozmiarów toporem. Jest drugim najwyższym Nordykiem.


 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5